Zabiegi najwygodniej planować według pory roku. Jesienią i zimą robi się lasery, mocniejsze peelingi, leczenie przebarwień i depilację laserową. Wiosną kończy się serie i przygotowuje skórę na słońce. Latem stawia się na nawilżanie i zabiegi, które nie uwrażliwiają skóry. Wrzesień to czas na regenerację po lecie i plan na kolejny sezon. Taki rytm zmniejsza ryzyko przebarwień i pozwala zdążyć z efektem przed okresami, na których Ci zależy.
Dlaczego warto planować zabiegi według pory roku
Część zabiegów sprawia, że skóra przez kilka tygodni jest bardziej wrażliwa na słońce. Dotyczy to laserów frakcyjnych, laserów do przebarwień i naczynek, mocniejszych peelingów i depilacji laserowej. Promieniowanie UV na świeżo wygojonej skórze może wywołać przebarwienia pozapalne, które trudno potem usunąć. Opalenizna z kolei utrudnia zabiegi laserowe i zwiększa ryzyko poparzeń.
Drugi powód to czas. Wiele zabiegów robi się w serii co kilka tygodni, a efekt narasta miesiącami. Jeśli zależy Ci na efekcie przed latem albo przed konkretnym wydarzeniem, trzeba zacząć wcześniej.
Nie wszystko zależy od pory roku. Toksynę botulinową, kwas hialuronowy, stymulatory tkankowe i zabiegi nawilżające można robić przez cały rok, jeśli chronisz skórę przed słońcem.
Październik i listopad
To najlepszy moment na start zabiegów, które wymagają serii i unikania słońca: laserów frakcyjnych na blizny, pory, zmarszczki i teksturę, peelingów medycznych, także mocniejszych, np. z kwasem TCA, leczenia przebarwień po lecie (po ocenie, jakiego są rodzaju), zamykania naczynek laserem na nieopaloną już skórę i depilacji laserowej, żeby do lata większość serii była za Tobą.
Szerzej o tym okresie piszemy w tekście zabiegi na jesień i zimę, a o laserach w przeglądzie zabiegi laserem na twarz.
Grudzień do lutego
To środek sezonu. Kontynuuje się serie laserów, peelingów i depilacji. Leczy się blizny, np. potrądzikowe, które zwykle wymagają kilku zabiegów. Jeśli masz wolne, np. w okresie świątecznym, to dobry czas na mocniejsze zabiegi z dłuższym gojeniem.
Zimą skóra potrzebuje też lepszej ochrony: bogatszych kremów, nawilżania powietrza w ogrzewanych pomieszczeniach i filtra, zwłaszcza w górach. Planując zabieg złuszczający lub laserowy, sprawdź, czy nie wypada tuż przed nartami, bo śnieg mocno odbija promieniowanie.
Marzec do maja
Słońce świeci mocniej, więc stopniowo odchodzi się od najmocniejszych zabiegów. Ostatni mocniejszy laser czy peeling najlepiej zaplanować, zanim zaczną się długie, słoneczne dni. Potem przechodzi się na łagodniejsze zabiegi: peelingi, które nie uwrażliwiają na słońce, mezoterapię czy biorewitalizację. Rośnie znaczenie filtra, także na co dzień. Jeśli skóra nie jest opalona, można zrobić ostatnie sesje depilacji przed sezonem.
To też dobry moment na zabiegi pobudzające kolagen, których efekt narasta przez kilka miesięcy, np. stymulatory tkankowe czy HIFU.
Czerwiec do sierpnia
Latem stawia się na zabiegi, które nie zwiększają wrażliwości skóry na słońce. Sprawdzają się zabiegi nawilżające, mezoterapia i biorewitalizacja. Można robić toksynę botulinową i kwas hialuronowy, choć w upale obrzęk po wypełniaczach bywa większy, więc przez kilka dni po zabiegu lepiej unikać słońca i przegrzewania. Depilację laserową kontynuuje się tylko na nieopaloną skórę, np. w okolicach zakrytych. Jeśli przeszkadza Ci pocenie, toksynę na nadpotliwość najlepiej zrobić przed upałami.
Na jesień odkłada się mocne lasery, peelingi złuszczające i leczenie przebarwień. Więcej: Zabiegi na lato: co można robić latem, a co lepiej odłożyć.
Wrzesień
Po lecie skóra jest często przesuszona, pogrubiała, ma przebarwienia i rozszerzone pory. Wrzesień to czas na regenerację, czyli nawilżanie i łagodne złuszczanie, na przegląd przebarwień i znamion, które pojawiły się lub zmieniły latem, oraz na plan zabiegów, które zaczniesz w październiku. Więcej: regeneracja skóry po lecie i nowe pieprzyki.
Kalendarz w tabeli
| Miesiąc | Co robić | Z czym poczekać |
| Październik, listopad | start laserów, peelingów, leczenia przebarwień, naczynek, depilacji | nic szczególnego, skóra nie powinna być opalona |
| Grudzień do lutego | kontynuacja serii, blizny, mocniejsze zabiegi | zabiegi złuszczające tuż przed wyjazdem w góry |
| Marzec do maja | kończenie serii, łagodniejsze zabiegi, stymulatory, HIFU | nowe serie mocnych laserów i peelingów |
| Czerwiec do sierpnia | nawilżanie, iniekcje, depilacja na nieopaloną skórę | mocne lasery, peelingi złuszczające, leczenie przebarwień |
| Wrzesień | regeneracja, przegląd przebarwień i znamion, plan na jesień | mocne zabiegi, dopóki skóra jest opalona |
To schemat ogólny. Plan zależy od skóry, problemu, fototypu i tego, jak spędzasz czas, np. czy zimą wyjeżdżasz w ciepłe miejsca.
Najczęściej zadawane pytania
1. Kiedy najlepiej robić zabiegi laserowe?
Jesienią i zimą, gdy słońce jest słabsze, a skóra nieopalona. To zmniejsza ryzyko przebarwień po zabiegu. Niektóre lasery, np. napinające, można robić przez cały rok przy ochronie przed słońcem.
2. Kiedy zacząć depilację laserową?
Najlepiej jesienią. Seria trwa kilka miesięcy, więc do lata efekt będzie wyraźny, a laser działa bezpieczniej na nieopaloną skórę. Więcej: kiedy najlepiej zacząć depilację laserową.
3. Czy iniekcje można robić przez cały rok?
Tak. Toksynę i kwas hialuronowy można podawać o każdej porze roku. Latem warto przez kilka dni po zabiegu unikać słońca, sauny i przegrzewania, bo sprzyjają obrzękom.
4. Kiedy robić peelingi?
Mocniejsze jesienią i zimą. Łagodne, które nie uwrażliwiają skóry na słońce, także wiosną i latem, przy codziennym filtrze.
5. Jak zaplanować zabiegi na rok?
Zacznij od tego, co chcesz poprawić, a potem przypisz zabiegi do pór roku: mocne i seryjne na jesień i zimę, łagodne i nawilżające na wiosnę i lato. Najlepiej ustalić to tak, żeby zabiegi się uzupełniały.
Plan zabiegów na najbliższy rok możesz ułożyć na konsultacji w Skin-Medic.
